O 23:47 moja kawa smakuje najlepiej
Siedzę nad laptopem, na ekranie widać „ZNOW PLANUJESZ LEKCJE O 23:47?". Na tablicy plan: zaciekawić, zaangażować, wytłumaczyć, nie zwariować. Czuję, że z każdym łykiem kawy zbliżam się do punktu czwartego...
Uczniowie śpią, ja śpię, a kawa to jedyne, co trzyma nas przy życiu. Plan na jutro to przetrwać i mieć nadzieję, że w piątek o 14:00 świat będzie znowu piękny. Zanim jednak nadejdzie piątek, muszę wymyślić, jak zaciekawić 6A ułamkami zwykłymi. Może odrobiną absurdu?